Nick: patrycja1986
Miasto: Białystok
Województwo: Podlaskie
Wiek: 19 lat(a)
Znak zodiaku: Byk
Budowa ciała: Nie powiem :)
Urodziny: 14 maja 1986
Wzrost: 165 cm
Kolor włosów: Ciemny Blond
Długość włosów: Średnie
Kolor oczu: Szare
Dostępne po zalogowaniu się
Dostępne po zalogowaniu się
Dostępne po zalogowaniu się
Dostępne po zalogowaniu się
Dostępne po zalogowaniu się
Konto od: 27 marca 2005 16:37
Logowanie: 21 marca 2006 0:17
|
|
Więcej o sobie Rozbrykana z trzepniętymi pomysłami, gadatliwa ... Hehe nałogi??? Nie palę a co do picia to hehe nie wypowiem się ;)
Zainteresowania Chińska kuchnia, śpiew, turystyka ...
Co lubię Wyjazdy do leśniczówki z moimi przyjaciółmi (buśka dla was kochani :* ) no i oczywiście podróże, kulinaria itp ...
Czego nie lubię Kłamstwa, szpanerstwa, popisów przed innymi, tzw. Bujania się itp.
Wymarzony partner moj kochany Tomeczek
Ona byla drobna i zagubiona. Nie wiedziala nawet ze zyje, dopoki na Jej drodze nie pojawil sie On. Spotkali sie w ciemnej uliczce zludzenia. I wtedy Ona po raz pierwszy zobaczyla slonce. Zlapali sie za rece i tanczyli dlugo unoszeni wiatrem oddechow. A potem kochali sie na rozgrzanym piasku marzenia. Rano powoli wstali razem i od tamtej pory stanowili jednosc. bladzili czesto po korytarzach mysli, zwiazani wzrokiem patrzacym zawsze w ta sama strone. Nad ich glowami szybowaly zlociste ptaki- slowa. Powietrze przyjmowalo delikatne ich gorace szepty i zatrzymywalo w swoich drzacych objeciach. Kiedys spotkali sie na lesnej drodze MILOSC. Wylonila sie zza drzew i polozyla na Nich swoje niewidzialne dlonie. Poznali smak szczescia, ale w Jej oczach byly lzy. Czula ze to cos jest poczatkiem konca. Trwali badal w niezmaconej harmonii umyslow, karmiac sie snami. Pewnego dnia znalezli noz. Wbijali go sobie w serce i pili nawzajem swoja krew. Umierali razem, aby w czystosci narodzic sie na nowo. Wtedy Ona byla Nim a On stawal sie Nia. Na moment oderwali sie od swiata. Szybowali nad swoimi cialami. Kazde z Nich bylo wlasnoscia i zadne nie mialo nic. Stawala sie najwieksza Biginia, kiedy On zanosil Jej mnostwo kolorowych kwiatow. Pewnego razu zobaczyla uczepiony do Jego ramienia cien kobiety. Zdrada przezyla Jej umyslbolesnym dreszczem. Przerazila sie i uciekla, szukajac schronienia w jaskini tesknoty. Wyrwala sobie serce i odrzucila daleko, aby nieczuc bolu. On odnalazl Ja. Spojrzal w glab Jej duszy i zrozumial, ze nie ma juz tam dla Niego. Zobaczyl swoj grzech i zaplakal krwawymi lzami. Wiedzial, ze nie moze zostac. Zranil Ja smiertelnie i nie umial szukac wybaczenia. Odszedl. Slonce wybuchlo i powstala nowa Gwiazda. Ale nie byla to juz Gwiazda przeznaczona dla Niej. I wtedy Ona przestala istniec. . . . . . . . .
|
Wyślij prywatną wiadomość

| Reklama

|
|